Gdy Netflix świętuje 10-lecie Chef’s Table, szefowie kuchni wspominają, jak serial odmienił postrzeganie samego gotowania — nie jako rzemiosła, ale jako akt sztuki i życiowe powołanie.
David Gelb, twórca serii, przypomina sobie scenę, gdy Alice Waters ugotowała jajko… w kominku. Nie na patelni, ani na kuchence, ale na łyżce, nad ogniem. Dla niektórych było to przesadzone, pretensjonalne. Dla Gelba – była to esencja Chef’s Table: pokazać, że można się czymś wyróżniać i jest to piękne.
Język obsesji
Kiedy Gelb proponował Netflixowi serial bez prowadzącego, bez instrukcji gotowania, za to z powolnymi ujęciami sosów i codziennych rytuałów w kuchni – brzmiało to jak ryzyko. Netflix się jednak zgodził.
„Wierzyliśmy, że szefowie to nie tylko technicy. To artyści. Ludzie opętani swoją pasją.”
Chef’s Table nie opowiada o tym jak się gotuje – tylko dlaczego? Każdy odcinek to historia o oddaniu, poświęceniu i pasji.
Co znaczy być dostrzeżonym
Dla wielu bohaterów udział w serialu był przełomem. Grant Achatz mówi wprost: „Chef’s Table zmienił naszą branżę. Pokazał, że jesteśmy artystami.”
Asma Khan po emisji swojego odcinka nie miała już wolnych stolików — klienci dzielili się miejscami z nieznajomymi. Christina Tosi dodaje, że serial „dał język” jej historii: dzieciństwu, ciastom, Cool Whipowi – czyli całemu jej światu.
„To, co kucharze oddają serialowi, wraca do nich w postaci dziedzictwa” – mówi Gelb.
Globalny wpływ
Gdy Chef’s Table startował w 2015 roku, Netflix działał głównie w USA. Dziś serial dostępny jest w ponad 165 krajach. Nancy Silverton przyznaje, że nie obejrzała swojego odcinka, ale codziennie słyszy od ludzi, jak ich poruszył. Rodney Scott z kolei mówi, że jego restauracja stała się miejscem rozmów o barbecue z całego świata.
Nowa definicja szefa kuchni
Od samego początku serial łamał schematy. Nie trzeba było mieć gwiazdki Michelin – wystarczył głos, pasja i historia. Dlatego w Chef’s Table znaleźli się zarówno mnisi z Korei, jak i uliczni kucharze z Bangkoku, cukiernicy z Południa USA czy piekarze z prowincji.
Francis Mallmann porównał swój odcinek do malarstwa – opowieści o życiu zapisanej w obrazach i dymie ognisk Patagonii.
Dziedzictwo stylu
W ciągu dekady Chef’s Table stworzył nowy język wizualny: ciemne światło, muzyka klasyczna, poetycki montaż. Te elementy przeniknęły do reklam, dokumentów, reelsów na Instagramie i samych restauracji.
„Każdy fine dining ma teraz 'chef’s table’ i menu degustacyjne” – żartuje Gelb.
Ale największa zmiana zaszła w myśleniu kucharzy – zaczęli opowiadać o sobie, swojej pracy. To wpłynęło nie tylko na ich relacje z gośćmi, ale i ze sobą samymi.
Czym jest cena pasji?
Chef’s Table nie ukrywa też ciemnej strony tej pasji: przemęczenie, utrata zdrowia, rozbite relacje. Chris Bianco niemal przypłacił to życiem. Jiro Ono – jego synowie dorastali bez ojca. Sam Gelb mówi, że jako ojciec uczy się, jak pogodzić twórczą ambicję z byciem obecnym.
Francis Mallmann ujął to najpiękniej:
„Dziś, jak zawsze, moje życie to warstwy kolorów prowadzące mnie ku utracie, z której rodzi się nadzieja. A ta – jest prawdziwym pokarmem dni i nocy.”
źródło; Netflix

