< WRÓĆ DO Wydarzyło się

Kulianrna podróż po Hotelu Marriott, świętujemy 30 -lecie !!!

Wydarzyło się2019-11-19

Miejsce do którego z przyjemnością się wraca !

Powstał w czasie kiedy upadał Mur Berliński, stając się symbolem luksusu, elegancji, lepszego świata i powiewem Zachodu. Mowa o warszawskim Hotelu Marriott, który świętuje swoje 30-lecie! To właśnie w tym miejscu goszczono najwybitniejsze postaci z życia publicznego, polityków, sportowców, aktorów, czy gwiazdy estrady, osobiście pamiętam kiedy w 1989 r. gościł w nim Michael Jackson, a fani pod hotelem skandowali jego imię.

 

Z perspektywy minionych lat hotel Marriott zyskał zasłużoną renomę i nigdy nie stracił na swoim prestiżu, z każdym rakiem podnosił sobie poprzeczkę, by utrzymać się w ścisłej czołówce najlepszych hoteli w stolicy. Niewątpliwie na taki stan rzeczy miała wpływ kadra zarządzająca, ale też cały personel, który tworząc przyjazną atmosferę powoduje, że goście z przyjemnością do niego wracają.
 

W ramach obchodu Jubileuszu hotelu Marriott zaproszono nas dziennikarzy na “Kulinarną podróż po hotelu”.  Odwiedziliśmy miejsca kultowe, w których goście czują się jak w domu, jak również te zupełnie nowe, pachnące świeżością i oczekujące na swoich sympatyków. W każdym z nich mogliśmy skosztować coś naprawdę smakowitego.
 


Pierwszym przystankiem był najsłynniejszy bar w Warszawie, z ogromnym bokserskim ringiem na środku - Championes Sports Bar&Restaurant ! To tu  w odpowiedniej atmosferze, na 35 telewizorach można obejrzeć najważniejsze wydarzenia sportowe, jest to ulubione miejsce wszystkich zagorzałych kibiców.  Kiedyś organizowano tu pierwsze na żywo walki MMA oraz najgłośniejszą strefę kibica podczas Euro2012 ! Teraz to również miejsce spotkań dla sportowców i ich managerów, którzy czują się tu wyśmienicie. Amerykański styl tego wnętrza zdecydowanie przyciąga wzrok, a kuchnia jaką tu serwują jest, zdecydowanie męska i soczysta, jak słynne burgery z wołowiną Angust, skrzydełka Chempions, czy żeberka BBQ Chempions w sosie Louisiana, a jeśli chcemy coś małego, możemy się skusić na smażone krewetki lub kalmary z klasycznym humusem, czy krążki cebulowe, podane na talerzach przypominających boisko. Tu zjemy dosłownie wszystko co prawdziwy Amerykanin podczas mistrzostw SuperBowl !
 
 
 

Po mocnej dawce sportowego testosteronu, zmieniliśmy znacznie klimat, w Lobby Barze było różowo, słodko i romantyczne, a wszystko za sprawą cukiernika – Cezarego Miścikowskiego, który przygotował słodkości oparte na czekoladzie Ruby, były lizaki, strzelające pralinki, ciasteczka i oczywiście Rubinowy deser – ciastko z trzema czekoladowymi musami! Do tego najdroższy francuski szampan Dom Prignon, który był najpopularniejszym trunkiem w pierwszych latach istnienia Hotelu Marriott. I która kobieta nie poczułaby się w tym miejscu wspaniale?
 

Kolejnym etapem naszej podróży było słynne 40 piętro, z którego rozpościera się najpiękniejszy, panoramiczny widok na Warszawę, Panorama Sky Bar &Restaurant, pracujący w nim barmani przygotowują światowej klasy drinki i koktajle, w tym ten najsłynniejszy – Royal ! Warto też skusić się na kieliszek -Heaven lub bezalkoholowe- Passion Fruit Emotions lub Vanilla Sky, do trunku można dobrać przystawkę, w stylu azjatyckim m.in. Ceviche z łososia, wonton z kaczki, czy lody z wasabi i imbirem. Miejsce to jest tak urokliwe, że rokrocznie odwiedza je ponad 70 000 gości.
 

Naszą ostatnią kulinarną wędrówką po hotelu Marriott była Restauracja Floor 2, mieszcząca się na drugim piętrze, z której również możemy podziwiać widok na Warszawę, m.in. na Dworzec Główny i Pałac Kultury. Klika lat temu odsłonięto duże okna dzięki temu jedząc obserwujemy tętniące życiem miasto. Restauracja przeszłą gruntowną zmianę, stając się jasnym, eleganckim miejscem, ale bez zbędnego przepychu, z bardzo ciekawymi i nowoczesnymi dodatkami, w stylu skandynawskim. Jest to restauracja całodobowa, w której również zjemy przepyszne śniadania. Na pewno wrażenie robi ogromna otwarta kuchnia, gdzie kucharze przygotowują na miejscu potrawy. Za całość jej funkcjonowania odpowiada szef kuchni Paweł Kałuski, który wprowadził w niej kuchnię opartą na świeżości i naturalności, wybierając najlepsze przysmaki z polskiej oraz włoskiej kuchni, ma to być miejsce gdzie miło i swobodnie spędza się czas nie tylko podczas biznesowych lunch'y czy kolacji, ale też z rodziną czy przyjaciółmi. Podczas wieczoru dania podawane były na półmiskach, prosto w stół, każdy sam decydował ile chce zjeść, można było spróbować przepysznych i świeżych sałat, marynowanych warzyw, wędzone pstrągi, ośmiornice, czy soczystego steka, a do tego hiszpańskie wina i polskie piwo! Polecamy !
 
 
 
**********

Hotel Marriott położony jest w samym centrum stolicy. Na terenie obiektu znajdują się dwie kondygnacje Executive, 18 kompleksowo wyposażonych sal konferencyjnych i wystawienniczych, na niższych poziomach Holmes Place Fitness Center z siłownią, sauną, basenami i spa, do dyspozycji gości jest 523 pokoi i 95 luksusowo wyposażonych apartamentów, z których miałam okazję spać.
Dziękuję całej Załodze Hotelu za przemiłą gościnę, wspaniałą atmosferę, jaką niewątpliwie tworzą, życzę im dalszych wspaniałych lat i wielu hucznych jubileuszy ! 30- tka to piękny wiek !

 

KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ

Komentarz:

Podpis:

E-mail:

WYŚLIJ

< WRÓĆ DO Wydarzyło się
© Copyright papaja.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone. VPS