< WRÓĆ DO Hotele i restauracje

Restauracja "Kuchnia" -miejce pachnące domem

Hotele i restauracje2011-11-16

”Na świętego Marcina lepsza gęś niż zwierzyna”

W dniu 11 listopada w Dzień Niepodległości postanowiłam wyruszyć w miasto by poszukać dania z gęsiny. Jak powszechnie wiadomo gęsina, królowała na Polskich stołach od wieków, niestety przez liczne zawirowania historyczne została prawie zupełnie zapomniana. Od trzech lat przeżywamy prawdziwy renesans gęsiny, głównie dzięki ogólnopolskiej akcji „Czas na gęsinę”. W zakamarkach starej Bydgoszczy znalazłam najmniejszą restaurację-bar w mieście o swojskiej nazwie „Kuchnia”, która otworzyła swoje progi na początku listopada.

Właścicielami „Kuchni”Marcin Szukaj i Marcin Maciaszek  - (podwójne imieniny obu panów tym bardziej upewniły mnie, że trafiłam do odpowiedniego miejsca), młodzi ambitni kucharze, postanowili stworzyć miejsce idealne do kameralnych spotkań, z przepyszną kuchnią i domową atmosferą.

Trzeba przyznać, że zaraz po wejściu do restauracji uwagę przykuwa otwarta kuchnia. Każdy z gości może osobiście zobaczyć z jakich składników i w jaki sposób przygotowuje się jego danie. Dzięki otwartej przestrzeni, w tym miejscu panuje niesamowity klimat, po wnętrzach restauracji rozchodzi się ciepło i zapachy przygotowanych potraw, kameralne stoliczki nadają się idealnie do spotkań towarzyskich. Należy podkreślić, że wszystkie produkty wykorzytywane w gotowaniu są świeże i naturalne, można też tu spotkać również produkty regionalne.


Ciekawostką restauracji „Kuchnia” jest na pewno fakt, że w tym miejscu nie znajdziemy typowej karty menu, ponieważ codziennie podawane są inne dania, należy się rozglądać w koło gdzie powieszone są tablice, na których wypisane kredą są smakołyki dnia.

Swoją kulinarną ucztę rozpoczęłam oczywiście od przystawek, skosztowałam marynowanych śliwek w occie i tatara wołowego.

Następnie przyszła pora na pierwsze danie, skusiłam się na rosół z gęsi na podrobach z kluseczkami własnej roboty, tego dnia podawano również - czarną polewkę i klasyczny rosół z kury. Jak podkreślają właściciele amatorów polskich zup nie brakuje, dlatego w zależności od pory roku będą one serwowane w restauracji.


Daniem głównym oczywiście była gęś biłgorajska, z ekologicznego chowu, pochodząca z gospodarstwa rolnego z Topolowa, Laureata nagrody  "Smaki Roku" na Festiwalu Smaku w Grucznie. Gęś przygotowano z modrą kapustką, z zapiekanymi ziemniaczkami i pieczoną gruszką. Muszę przyznać, że gęś rozpływała się w ustach.

Na deser skosztowałam pieczonego jabłuszka, z korzennym ciasteczkiem i miodem.

Oczywiście nie wyszłam z pustymi rękami, na drogę otrzymałam świeżo wyjęty z pieca pasztet z gęsi, dzięki temu mogłam świętować gęsiową ucztę przez cały długi weekend.


Gorąco polecam to miejsce, zaznaczam jednak że jeśli ktoś chciałby się tam wybrać w większym gronie powinien wcześniej zarezerwować stolik, ponieważ restauracja "Kuchnia" cieszy się sporym powodzeniem. Po posiłku warto pójść na spacer i podziwiać zakątki Bydgoskiej Wenecji.

tekst, zdjęcia: Agnieszka Ochniak

KOMENTARZE
2011-11-17Michał Skrzypczak
Moje gratulacje Marcinie.Super pomysł na knajpkę.
2011-11-18Tomo
Bardzo fajnie, pozdrowienia ze śląska :)
2011-11-20Wojtek
Tak trzymać świetna sprawa!!! Pozdrowienia z Poniwca
2012-09-07masza
niestety ale szczęśliwie tyję , tak mi smakuje :)
DODAJ KOMENTARZ

Komentarz:

Podpis:

E-mail:

WYŚLIJ

< WRÓĆ DO Hotele i restauracje
© Copyright papaja.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone. VPS