< WRÓĆ DO Wydarzyło się

Euro-Toques International podczas Open Days 2011

Wydarzyło się2011-11-02

W dniach 11 października w Brukselii odbyły się Open Days Parlamentu Europejskiego, podczas którego oprawą gastronomiczną zajmował się Euro-Toques International. Wśród kilkunastu drużyn europejskich, znalazła się również Polska delegacja szefów Euro-Toques, która stanowiła najliczniejszą grupę . W jej skład weszli: Jean Bos, Wojciech Harapkiewicz, Bartosz Benrot, Rafał Kopick, Marek Rybacki, Mariusz Gachewicz, Łukasz Grzesik, Tomasz Kunysz, Ks. Wojciech Przybyła.

|

 Polska reprezentacja Euro-Toques na Otwartych Drzwiach Europejskich przygotowała wykwintne menu:
Entrées :
Choix de charcuterie Polonais

Przystawka :
Wybór wędlin polskich

Soupe :
Żurek Bydgoszcz sur levain de seigle

 Zupa :
Żurek bydgoski

Plats chauds :
Cuisse d’oie confit avec Chutney aux prunes
Magret d’oie aux fruits et sauce Porto
Cote d’agneau méditerranée
Navarin d’agneau a la Kazubski 

Dania główne :
Udko z gęsi confit z Chutney śliwkowym
Pierś z gęsi z owocami i sosem Porto
Comber jagnięcy śródziemnomorski
Gulasz jagnięcy a la Kaszubski

Désert :
Gaspacho de fraises avec du yogourt
Choix de Fromage Polonais

Desery :
Gaspacho truskawkowe z jogurtem i rozmarynem
Wybór serów polskich.

Z Polski przywieźliśmy również nasze, znakomite piwo AMBER, które cieszyło się sporym powodzeniem :-)

 Wyprawa skrupulatnie przygotowana, od miesięcy oczekiwany wyjazd. Punkt zborny – Bydgoszcz, przy Caritas Diecezji Bydgoskiej. Kolejny raz korzystaliśmy z uprzejmości księdza Wojciecha Przybyły, wielkiego smakosza i orędownika dobrej kuchni który sprawił ,że mogliśmy przetransportować się bezpiecznie do Brukseli. Podróż długa, mecząca lecz jakże  przyjemna, bo cel bardzo zaszczytny.
Pierwszy dzień do południa przebiegł nam szybko, krótki spacer po Brukseli, myśli o tym co nas czeka.

   Kuchnie mieliśmy dostępną od piętnastej, po sprawdzeniu naszej ekipy i wręczeniu identyfikatorów przez ochronę nadeszła oczekiwana chwila – kuchnia cała nasza . Krótka odprawa i do roboty, podzieliliśmy się na dwie ekipy. Tylu profesjonalnych kucharzy w super wyposażonej kuchni , efekt mógł być tylko jeden – super jedzenie. Naturalnie był czas i na żarty, z którego niektórzy koledzy korzystali z należytą starannością.

Czas szybko mijał, po skończonych przygotowaniach przyszła pora  na posmakowanie nocnego życia Brukseli, a powiem Wam, że to miasto żyje nocą …

    

Kolejny dzień upłynął. Powrót do kuchni na godzinę piętnastą, no to czas posmakować tutejszej kuchni. W Brukseli trzeba zjeść belgijskie frytki, gofra, czekoladę i naturalnie oddać się rozkoszy smakowania świeżych owoców morza a całość popić piwem.  

    

 15:00 - tym razem żarty się skończyły, w kuchni zagęszczenie maksymalne, oprócz naszej ekipy zastaliśmy jeszcze załogę z Niemiec i Bułgarii, przy pomocy kilku języków, z użyciem rąk ;-) i innych technik tworzyliśmy zgrany zespół kucharzy / Bułgarzy mieli własne nalewki ;-)

  Na godzinę dwudziestą wszystkie zespoły miały być gotowe do serwowania. Dodam, że takich kuchni z zespołami kucharskimi było kilka,  zespołów kilkanaście, całość odbywała się na trzech piętrach jednego z budynków Euro Parlamentu. Każde piętro to dwie sale bankietowe mogące pomieścić setki ludzi a w samym środku my ETP, Euro-Toques  Polska, z naszym „TATĄ” Jeanem Bos,  to głównie jego zasługa, że się tu znaleźliśmy. Wybiła godzina X, goście napływali z każdego kierunku .

  
Byliśmy bardzo dumni z siebie bo okazało się, że jesteśmy jednym z mocniej obleganych stanowis. Kolejny raz pokazaliśmy, że Polacy potrafią gotować, a potrawy  naszej kuchni regionalnej potrafią cieszyć najdelikatniejsze podniebienia.
Oprócz polskiej ekipy, ETI reprezentowały takie kraje jak: Belgia, Niemcy, Finlandia, Włochy, Rumunia ,Francja, Grecja, Irlandia, Luksemburg, Hiszpania, Bułgaria. Każda z narodowych reprezentacji Eoro-Toques przygotowała to co najlepsze z jej kraju. No cóż, wszystko ma swój początek i koniec. Goście nakarmieni, kuchnia czysta, czas powrotu. Bruksela – Bydgoszcz i dalej do naszych miast Warszawa, Wrocław, Gdańsk i gdzieś na końcu Świata… Bydlino :-). Zmęczeni, ale szczęśliwi ,że mogliśmy pokazać nasz kraj od strony „kuchni” na forum Euro Parlamentu wśród tylu nacji, tylu smaków i gustów. Pomimo, że wiele nas różni to na pewno kuchnia to teren na którym jesteśmy wszyscy braćmi.

Z kulinarnymi pozdrowieniami, Tomasz Kunysz
Członek Euro-Toques Polska

KOMENTARZE
2011-11-03ciekawy
truskawki hmm bardzo sezonowo
DODAJ KOMENTARZ

Komentarz:

Podpis:

E-mail:

WYŚLIJ

< WRÓĆ DO Wydarzyło się
© Copyright papaja.pl 2001-2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.