< WRÓĆ DO Hotele i restauracje

Małgorzata Kalemba-Drożdż zaprasza na Kwiatową Ucztę!

Hotele i restauracje2011-10-03

"Radość z kwiatów - to resztki raju w nas"-
Philip Otto Runge

Kwiaty człowieka inspirują od zawsze, podziwiamy ich niesamowity kształt, różnorodność kolorów, zniewalający zapach i delikatność, którą przypisuje się kobietom. 
Kucharze, którzy uchodzą za prawdziwych mecenasów sztuki postanowili ich jadalne odmiany wprowadzić do kuchni. W kwiatach bowiem cenią ich wyjątkowy smak, a także niesamowitą fakturę, która idealnie komponuje się z potrawą, tworząc ją bardziej elegancką.

 W Polsce moda na kwiatowe menu zaczyna się rozwijać, a ambasadorką "kwiatowej kuchni" niewątpliwie jest Pani Małgorzata Kalemba - Drożdż, która 13 września br. wystąpiła w ramach projektu "Gastronomia na Obcasach" organizowanego przez Joannę Ochniak.

Pani Małgorzata prowadzi blog kulinarny o nazwie „Trochę Inna Cukiernia” (http://pinkcake.blox.pl/html), na którym, oprócz kuchni kwiatowej, publikuje przepisy na ciasta i desery dla alergików. Jak sama twierdzi jedzenie kwiatów jest ogromną przyjemnością i uzależniającą pasją. Prywatnie zwariowana mama i doktor biochemii. Prowadzi również wykłady dotyczące racjonalnego żywienia.

W czasie warsztatów przygotowała cztery przepisy na pełen kwiatowy obiad: przystawkę, danie główne, deser oraz napój fiołkowo-lawendowy, nazwany przez uczestniczki FIOLENIADĄ- to właśnie od tego napoju rozpoczęła swój niezwykły pokaz.

Jak podkreśla nasza Mistrzyni, wykonanie tego uroczego napoju wymaga najmniej wysiłku, a połączenie fiołków i lawendy jest po prostu wspaniałe!
Napój fiołkowo-lawendowy- FIOLENIADA

-4 litry wody gazowanej
- 2 cytryny
- 1 szklanka cukru
- 2 laski wanilii
- 4 łyżki suszonej lawendy
-400 ml mojego syropu fiołkowego

Zagotować półtorej szklanki wody z 1 szklanką cukru, dodać wanilię przekrojoną wzdłuż na pół. Gorącym syropem zalać 4 łyżki lawendy i odstawić pod przykryciem do wystudzenia (zrobiłam to 1,5 godziny przed rozpoczęciem warsztatów). Wycisnąć sok z cytryn, dodać syrop fiołkowy i przecedzony syrop lawendowy. Całość zaleć wodą mineralną. W wersji dla dorosłych połowę wody mineralnej można zastąpić białym winem.


Kolejnym rarytasem jakie powstało w kuchni było-
Penne w groszkowym pesto z kwiatami fasolki- danie główne zawierało dekorację z kwiatów zharmonizowanych smakowo z całością.

-makaron 1 kg
- zielony groszek (mrożony) 700 g
- parmezan 400 g
- orzechy nerkowe lub włoskie 150 g
- bazylia 8 pęczków
- mięta 3 pęczki
- czosnek 14 ząbków
- cytryna 1 sztuka
- oliwa 500 ml
- sól, pieprz
- kwiaty BEAN BLOSSOM 5 opakowań

Należy ugotować groszek i ostudzić go (hartując zimną wodą). Do blendera wrzucić groszek, czosnek, zioła, sok z cytryny, orzechy i zmiksuj, dolewając tyle oliwy, by uzyskać gładką konsystencję. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Ugotować makaron, odcedzić, wymieszać z sosem i startym serem. Danie udekorować z kwiatami fasoli świeżymi, marynowanymi lub gotowanymi na parze przez 1-1½ minuty.

Kolejny był deser, który wymagał użycia miksera:-
Mus jaśminowy    

                                      

- śmietana kremówka 36 lub 40% 1200 ml (był 1 litr)
- wino białe półsłodkie lub półwytrawne 500 ml (było 250 ml)
- cukier 1 szklanka (dałam 15 łyżek)
- pomarańcza 2 sztuki
- cytryna 1 sztuka
- jaśmin 2 opakowania

W winie należy zanurzyć 1 opakowanie kwiatów jaśminu i rozdrobnić je widelcem. Dodać skórkę zeskrobaną z 1 pomarańczy i 1 cytryny. Odstawić na 1,5 godziny. Zrobiono to przed warsztatami, trzymano pod przykryciem miseczkę z jaśminem i miseczkę z lawendą. Surowego jaśminu nie powinno się gotować, bo robi się gorzki. Natomiast w takiej instalacji para z powoli stygnącego syropu lawendowego, delikatnie ogrzewała wino przyśpieszając ekstrakcję -  wydobywa się cudowny aromat. Śmietanę trzeba lekko ubić z cukrem, absolutnie nie na sztywno. Odcedzić wino jaśminowe, zmieszać z sokiem wyciśniętym z pomarańczy (mógłby też być czerwony grejpfrut). Delikatnie trzepaczką połączyć śmietanę z winem.  Dekorować świeżymi kwiatami jaśminu - była to ozdobna odmiana drobnokwiatowa wielopłatkowa - dziki jaśmin ma 5 długich płatków (nie mylić też z naszym polskim jaśminowcem, który ma 4 płatki i się go nie je!). Deser jaśminowy, stworzony jest na bazie klasycznego syllabubu i smakuje wybornie.

Ostatnia była sałatka. Przygotowania przez dwie panie z widowni, użyto :
- kwiatów do awokado,
- kozi twarogu,
- rukolę (pierwotnie miały być kiełki jak tu z fiołkami).

Oczywiście każda odpowiedź była dobra, Mistrzyni wykorzystała  kwiaty Lippi, czyli Dushi buttons (Phyla dulcis) ze względu na ich zaskakującą słodycz doskonale równoważącą ostrość koziego sera. Panie również tak wybrały, dodając jeszcze aksamitki wąskolistne dla ich urody. My prezentujemy wersję ze słodkimi kwiatami Baroony Blossom.

 Kwiaty na warsztaty dostarczyła firma Koppert Cress wchodząca na polski rynek. Za wyjątkiem fiołków i lawendy, które przywiozłam sama.

Wszystkich miłośników kuchni Pani Małgorzaty Kalemby- Drożdż już dzisiaj zachęcamy do nabycia jej książki pt." Kwiatowa Uczta- jadalne kwiaty w 100 przepisach", która ma się ukazać wiosną 2012 r.



Patronem medialnym książki jest:

Zdjęcia: Tomasz Mroczkowski

Gastronomia na Obcasach:
http://www.gastronomianaobcasach.com

http://www.facebook.com/pages/Gastronomia-na-Obcasach/197782173603486

KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ

Komentarz:

Podpis:

E-mail:

WYŚLIJ

< WRÓĆ DO Hotele i restauracje
© Copyright papaja.pl 2001-2019. Wszystkie prawa zastrzeżone. VPS