< WRÓĆ DO Wydarzyło się

Wrażenia Łukasza Cegłowskiego z konkursu Bocuse dOr!

Wydarzyło się2011-02-07


W dniach 25-26 stycznia w Lyonie odbył jeden z najbardziej prestiżowych konkursów kulinarnych na świecie - Bocuse d’Or.
Wzięły w nim udział ekipy wyłonione najpierw w eliminacjach krajowych, a potem kontynentalnych w Europie: Azji i Ameryce Łacińskiej.

W sumie 24 finalistów, w tym pierwszy raz w historii polscy reprezentanci Rafał Jelewski i Bartosz Budzyński.
Na eliminacje europejskie w Genewie Polska dostała możliwość startu poprzez niespodziewaną rezygnację drużyny z Rosji. Było mało czasu na przygotowania, niespełna dwa miesiące. Jednak nasza reprezentacja zdołała wywalczyć awans do finału Bocuse d’Or w Lyonie.

Ekipy przygotowywały się wiele miesięcy, a najlepsze czołowe zespoły, prawie dwa lata, ponieważ już  od momentu zakończenia poprzedniej edycji. Konkurs stworzony przez Paula Bocusa jest niejako konkursem kuchni francuskiej, z użyciem najnowszych nowinek i trendów kulinarnych. Oprócz aspektu wizualnego, czyli specjalnie zaprojektowanego plateru i doboru talerzy oraz różnych małych naczynek i podstaw, które tworzyły nowoczesną kompozycję, najważniejszą uwagę zwracano uwagę na smak potraw i wykorzystanie nowoczesnych technik kulinarnych w czasie ich przygotowania.



Kucharze szukają coraz bardziej nowatorskich sposobów, niekonwencjonalnych mieszanek przypraw i produktów, aby pokazać kreatywność i zadziwić Jury konkursu.

Tegorocznym tematem konkursu było przygotowanie 14 porcji dania rybnego, z wykorzystaniem dwóch 8 kilogramowych żabnic, potocznie nazywanych diabłami morskimi, 4 krabów i 20 langustynek oraz 14 porcji dania mięsnego, ze szkockiej jagnięciny, dwóch całych combrów z kością, łopatki i nerek.



Polska ekipa startowała pierwszego dnia, bardzo skupiona ruszyła do pracy jako trzecia, od tego momentu mieli pięć godzin do prezentacji dania rybnego, a  po trzydziestu pięciu minutach dania mięsnego.


Przy stanowisku Polaków trener drużyny Dominik Brodziak, pilnował harmonogramu  wykonania prac. Naszym polskim akcentem użytym do przygotowania potraw była trawa żubrowa, która była ciekawostką dla Jury.

 Największe zainteresowanie budzili faworyci, czyli Francja i kraje skandynawskie, liczna grupa fotoreporterów i telewizji oblegała ich  stanowiska i próbowała podpatrzeć jak pracowali. Najbardziej tajemniczo wyglądał box późniejszego zwycięzcy Rasmusa Kofoeda, ponieważ przygotowane platery z przodu były zasłonięte, a pracował ze swoim pomocnikiem głównie w tylniej części kuchni mniej widocznej dla obserwatorów.


Niesamowitym, cennym doświadczeniem było przypatrywanie się  przygotowaniom tych niesamowitych dań, jakich technik i elementów używają.
 Warta zaznaczenia jest niesamowita atmosfera konkursu, trybuny pełne kibiców z flagami, trąbkami, kołatkami. W tym kilkunastoosobowa grupa kibiców kucharzy żwawo dopingująca nasza ekipę.


Zwycięzcą konkursu został Rasmus Kofoed – Dania,
2 miejsce Tommy Myllymaki – Szwecja
3 miejsce Gunnar Hvarnes – Norwegia


Specjalna nagroda za rybę   Franck Giovannimi -  Szwajcaria
Specjalna nagroda za mięso  Jérôme Jaegle - Francja
Najlepszy pomocnik Maiko Imazawa -  Japonia

Chciałbym zaznaczyć, że zwycięzca ma na swoim koncie już dwa udane występy na Bocuse d’Or , tak zwany komplet, wywalczył  już srebrną i brązową statuetkę, więc nie trzeba komentować jego umiejętności.

Należy pogratulować polskiej drużynie występu w Bocuse d’Or,  dzięki ciężkiej pracy, a mieli bardzo krótki czas przygotowania do eliminacji europejskich, dostali się do finału i mieli możliwość zmierzyć się z najlepszymi. Uważam, że 23 miejsce nie jest porażką, ale  cennym doświadczeniem i przetarciem szlaku dla przyszłych uczestników. Ten występ i zdobyte doświadczenia powinny pomóc w przygotowaniach do następnego konkursu, zachęcić sponsorów i trenerów, którzy pomogą przygotować następców.
Dla mnie była udana i pełna wrażeń kolejna wycieczka do mekki gastronomii, w tym miejscu spotyka się cała elita świata gastronomii, tu wskazują nowe trendy, a więc była okazja podglądania najlepszych i szukania inspiracji. Z przyjemnością i dumą kibicowałem polskiej drużynie!

Chciałbym podziękować Academie Bocuse d'Or Pologne i Michelowi Labarre za zorganizowanie zaproszeń i wejściówek na konkurs dla kilkuosobowej grupy kucharzy z Polski, a także kolegom z Bydgoszczy: Adamowi Sowie, Grzegorzowi Parczewskiemu, Rafałowi Godziemskiemu, za udostępnienie identyfikatorów ,,Press", które umożliwiły nam z bliska przyglądać się zmaganiom konkursowym.

Łukasz Cegłowski
Członek Euro-Toques Polska

KOMENTARZE
2011-02-13CHEFF Gastro
Jaki pierwszy raz - pierwszy raz był w 1995 roku a w jury zasiadał sam Robert Sowa bierz Michael to pod uwagę tym bardziej , że organizatorem wyjazdu był Sam MISTRZ KURT Scheler a startowali Paweł Oszczyk i Filip Schmidt
DODAJ KOMENTARZ

Komentarz:

Podpis:

E-mail:

WYŚLIJ

< WRÓĆ DO Wydarzyło się
© Copyright papaja.pl 2001-2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.